Całkiem prawdopodobne, że firma Orange została przyłapana na kłamstwie. Albo też, co równie prawdopodobne – przeczy sama sobie. Chodzi tutaj o tak zwane sztuczne kolejki po iPhone’a 3G, z których naśmiewały się niedawno liczne zachodnie serwisy internetowe.
Krótko przed premierą iPhone’a 3G w Warszawie można było spotkać ludzi ustawionych w kolejkach przed salonami Orange. Zapytani, informowali, że czekają na premierę nowego telefonu Apple. Sprawa wyglądała dość podejrzanie, bowiem zainteresowanie iPhone’em 3G w naszym kraju było – bądźmy szczerzy – dość małe. Potwierdza to sprzedaż, która osiągnęła dotychczas najprawdopodobniej około 15 tysięcy aparatów. Pojawiły się więc spekulacje, że to sieć Orange wynajęła kolejkowiczów, aby w ten niecodzienny sposób reklamować produkt. Zresztą potwierdził to dla „Życia Warszawy” Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP. Natomiast w e-mailu skierowanym do serwisu marketingowego AdvertisingAge, sieć Orange wszystkiemu zaprzecza. Otóż zdaniem firmy pracownicy poszczególnych salonów jedynie odwiedzali osoby zgromadzone przed sklepami i udzielali informacji na temat taryf. Nie było żadnych sztucznych kolejek. Jak to się ma do wypowiedzi Jabczyńskiego? Przypomnijmy, powiedział on między innymi: „Przyznaję, że kolejki to element naszych działań marketingowych”. Gołym okiem widać, że ktoś tu kręci.
Ciekawym faktem jest także stwierdzenie przez sieć Orange w e-mailu do AdvertisingAge, że sprzedaż telefonu iPhone 3G w Polsce jest bardzo silna i zadowala operatora. Czyżby te kilka tysięcy sprzedanych aparatów w salonach Orange było jedynym celem sieci komórkowej? Zamieszanie związane ze sprzedażą iPhone’a 3G w naszym kraju wydaje się co najmniej dziwne. Okiem bezstronnego obserwatora wygląda to tak, jakby operator usilnie chciał zaprzeczyć, że ma cokolwiek wspólnego z niezbyt udaną akcją marketingową, z której naśmiewały się liczne zagraniczne serwisy (np. Engadget). Bo w to, że kolejkowicze z własnej, nieprzymuszonej woli stali przed salonami Orange, mimo że i tak było wiadomo, iż nie będzie żadnych problemów z zakupem iPhone’a 3G, raczej trudno uwierzyć. Pozostają domysły, bowiem, jak dotąd poza listem do AdvertisingAge sieć Orange nie wypowiedziała się na temat tzw. sztucznych kolejek.