Japoński reporter Nobuyuki Hayashi, jak donosi dzisiejsze wydanie „Gizmodo”, zauważył, że sprzedawany w jego kraju telefon iPhone 3G nie posiada możliwości wyłączenia odgłosu dźwięku robionego zdjęcia. Jest tak nawet, jeśli telefon będzie uruchomiony w tak zwanym trybie cichym. Według Hayashi powodem takiego rozwiązania ma być istna plaga podglądactwa, jaka opanowała Kraj Kwitnącej Wiśni.
Upskirt, albo po japońsku panchira, to fotografowanie bielizny i intymnych części ciała kobiet z ukrycia. Dodajmy, najczęściej wbrew wiedzy i bez zgody osoby fotografowanej. W Japonii robienie takich zdjęć nie jest samo w sobie sprzeczne z prawem, jednak – z pewnością – nie cieszy się powszechną aprobatą. Zabronione jest natomiast rozpowszechnianie takich zdjęć. Z powodu panchira niektórzy producenci sprzedawanych w Japonii aparatów fotograficznych decydują się ostatnio na wyposażanie ich w głośny alarm, bądź odgłos robionego zdjęcia. Ma to za zadanie informować potencjalną ofiarę podglądacza o jego obecności i chronić przed niechcianym zdjęciem. Według japońskiego reportera właśnie z tego powodu firma Apple zdecydowała się na całkowite zablokowanie możliwości wyłączenia dźwięku aparatu fotograficznego. Telefony komórkowe w Japonii bardzo szybko stały się kolejnym sposobem na wykonywanie zdjęć upskirt, toteż firma Steve’a Jobsa najprawdopodobniej nie chce aby iPhone 3G był wykorzystywany przez podglądaczy.
Jednak dźwięk robionego zdjęcia można bardzo łatwo usunąć – umożliwia to wprowadzony niedawno przez zespół hackerów z iPhone Dev Team program Pwnage Tool 2.0. Użytkownicy mogą także zastosować aplikacje jak na przykład Snapture. Najprawdopodobniej jednak iPhone 3G nie zdobędzie wielkiej popularności wśród amatorów podglądactwa – ze względu na brak możliwości natychmiastowego robienia zdjęcia. Do czegoś takiego telefon Apple musiałby być wyposażony w oddzielny przycisk.