Fajerwerków ciąg dalszy
Opublikowano: 3 sierpnia 2009 r. przez: Bialy
Tagi: bateria, eksplozja, ipod, liverpool, stanborough
Ostatnio donieśliśmy o iPhonie, który prawie spalił samochód. Niedawno podobne wydarzenie miało miejsce w Wielkiej Brytanii. Tym razem bohaterem nagłówków został eksplodujący iPod. 47-letni Ken Stanborough upuścił iPoda swojej 11-letniej córki Ellie. Kiedy go podniósł, urządzenie wydawało syczące dźwięki, a jego temperatura zaczęła gwałtownie wzrastać. Mieszkaniec Liverpoolu wyrzucił iPoda na trawnik. 30 sekund później urządzenie zaczęło wydzielać gęsty dym i eksplodowało. Po skontaktowaniu się z Apple, jego przedstawiciel stwierdził listownie, że producent nie weźmie odpowiedzialności za wypadek i zaproponował zwrot kosztów zakupu urządzenia.
List zawierał również klauzulę mówiącą, że w przypadku przyjęcia pieniędzy rodzina Stanborough ma utrzymać całe zajście w kompletnej tajemnicy – w przeciwnym wypadku Apple wystąpi na drogę sądową.
Ken Stanborough odmówił podpisania klauzuli twierdząc, że nie walczy o odszkodowanie, a jedynie o zwrot równowartości iPoda (162 GBP).
Za powtarzające się przypadki wybuchów i samozapłonów urządzeń Apple‘a najprawdopodobniej odpowiedzialne są wadliwe baterie litowo-jonowe. W 2006 roku Apple i Dell wycofały z użytku miliony tego typu baterii użytych w swoich produktach.
Do września ubiegłego roku Apple sprzedało łącznie 173,000,000 iPodów na całym świecie.

Ellie Stanborough ze swoim iPodem.











Coś ostatnio zbyt często iPody i iPhony się palą…