Nokia to największy i najpopularniejszy producent telefonów na świecie, ale od kilku lat widać tendencję, że świat zaczyna wyprzedzań Finów w tej dziedzinie. Przespali erę dotykowych ekranów, za którą muszą teraz gonić. Zdaje się, że przez kilka ostatnich lat Nokia żyła legendą. Aktualnie użytkownicy poszukują czegoś nowego, często wybierają konkurencyjne produkty. Ci, którzy “przesiadają się” z Noki mogą już nigdy nie wrócić do tej marki.
Wartość rynku smartphone’ów jest szacowana na 50 miliardów dolarów rocznie. Aż połowa tego tortu przypadała Finom. Od kliku lat widać jednak inne trendy. Jeżeli brać pod uwagę dane z pierwszego kwartału roku to w 2008 do Noki należało 45,1% runku. W tym roku jest to 41,2%. Gdzie się podziała różnica? Podzielona została ona pomiędzy konkurentów. W analogicznym okresie Apple i jego iPhone może pochwalić się prawie dwukrotnym wzrostem użytkowników – osiągnięto poziom 10,8% udziału w rynku. To duży postęp biorąc pod uwagę stosunkowo krótką obecność na nim telefonów z logiem jabłuszka. Historia Noki to lata ’80.
Biznes na rynku mobilnym to nie tylko cyferki ilustrujące sprzedaż telefonów. Obecnie to także ilość usług, oprogramowania itp. Widać to w popularności sklepu App Store, który zdecydowanie wygrywa z Nokia Ovi. Także deweloperzy oprogramowania wręcz zakochali się w platformie iPhone. Aplikacje i dodatki z App Store zostały już pobrane ponad miliard razy. Sklep może pochwalić się “asortymentem” w liczbie ponad 50 tysięcy tytułów gier, programów i innych dodatków.
Ciekawe, że Nokia była absolutnym liderem rynku przez kilkanaście lat. Była także innowatorem, który widział, że telefon komórkowy nie służy tylko do dzwonienia. Co się stało? Okazało się, że użytkownicy potrzebują łatwego, intuicyjnego i przyjaznego w obsłudze interfejsu. Symbian nie daje takich wrażeń, a wgrywanie do niego aplikacji nie jest takie proste.
W dalszej części tekstu znajdzuje się graf prezentujący podział rynku smartphone’ów
Read the rest of this entry »