Apple

Nie ma bicza na hackerów?

Opublikowano: 8 sierpnia 2008 r. przez: michal
Tagi: , , , , , , ,

lock Nie ma bicza na hackerów?Wczorajsze doniesienia o domniemanym biczu Apple na hackerów okazały się burzą w szklance wody – przynajmniej w opinii Johna Grubera. Jak informują dzisiaj serwisy internetowe, adres URL w Core Location nie jest ukrytym sposobem, dzięki któremu firma z Cupertino może blokować aplikacje na iPhone‘ach.

Wczoraj informowaliśmy o rewelacjach hackera Jonathana Zdziarskiego, który odkrył, że wewnątrz firmware’u 2.0 znajduje się specjalny adres URL. Jego zadaniem miałoby być łączenie iPhone‘a albo iPoda touch z „czarną listą” niechcianych przez Apple aplikacji. Zdaniem hackera firma z Cupertino może w ten sposób blokować, a nawet całkowicie usuwać pirackie programy, albo złamane płatne aplikacje.

John Gruber z Daring Fireball skontaktował się z Apple i w oparciu o anonimowego informatora twierdzi, że nie ma żadnej „czarnej listy”. Przenośny sprzęt z zainstalowanym firmware’em 2.0 kontaktuje się z bazą tylko w tym celu, aby uchronić Core Location przed aplikacjami, które mogą okazać się groźne dla systemu. Według Grubera nie chodzi o blokowanie programów, a jedynie ochronę iPhone‘a, czy iPoda touch. Specjalista Daring Fireball uważa, że rewelacje Zdziarskiego to tylko przysłowiowa burza w szklance wody. Nie doczekaliśmy się się oficjalnego dementi na na temat faktycznego zastosowania tej „funkcji” więc trudno osądzać możliwość jej faktycznego zastosowania.



Pokrewne tematy

Komentarze

Dodaj komentarz

Skomentuj



Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane.