Dotychczas psychologowie ostrzegali przed uzależnieniem od internetu, gier komputerowych, chatów, czy ciągłego sprawdzania poczty e-mail. Być może już wkrótce do ich poradni trafią osoby uzależnione od App Store i iTunes firmy Apple.
„Los Angeles Times” przytacza wypowiedzi pierwszych osób uzależnionych od ściągania programów i gier z App Store na iPhone’a, albo iPoda touch. „Przez ostatnie tygodnie byłam wręcz przyklejona do mojego ekranu [...] Nie, nie oglądałam olimpiady, ani wystąpień polityków w kanałach informacyjnych” – wyznaje Michelle Maltais. Wszystko z powodu aplikacji dostępnych w App Store, które zamieniły użytkowniczkę telefonu iPhone 3G w osobę uzależnioną od nowej choroby – AppStorefilii.
Zaczyna się od ściągania darmowych aplikacji, pisze Maltais, potem przychodzi chęć na więcej. Programy, gry, widgety… a kolejne godziny spędzone na przeglądaniu App Store mijają w oka mgnieniu. Autorka w nieco ironicznym tekście przyznaje, że spędza stanowczo za dużo czasu na zabawie z telefonem firmy Apple. No właśnie – czy to tylko zabawa? Maltais opisuje swoje przygody z App Store trochę tak jakby dokonywała analizy nowej choroby, uzależnienia od ściągania często zupełnie niepotrzebnych programów i gier. Całkiem prawdopodobne, że takich osób jest więcej. Zamiast korzystać ze sklepu Apple jako narzędzia służącego ułatwieniu sobie życia, stają się oni AppStorefilami, jednostkami nie mogącymi żyć bez codziennych wizyt w App Store i ściągania kolejnych aplikacji. Być może to tylko chwilowa moda, zachwyt produktem firmy z Cupertino, ale – zdaje się sugerować Maltais – z drugiej strony sklep online Apple może być niebezpieczny dla niektórych osób.
Na szczęście jest jeszcze jeden istotny hamulec powstrzymujący wielu użytkowników App Store. Autorka artykułu w „Los Angeles Times” zauważyła w końcu, że skutkiem ściągania wielu programów i gier znacznie zmniejszyło się jej konto bankowe. To powstrzymało ją przed kolejnymi zakupami. Pozwoliło też zastanowić się nad ważnym pytaniem – czy sklep App Store ma służyć jedynie rozrywce, czy też powinien być narzędziem ułatwiającym życie. Maltais na szczęście udało się wyleczyć z AppStorefilii. Miejmy nadzieję, że uda się to także innym nałogowym użytkownikom.